Kopalnia soli w Wieliczce
W dzisiejszych czasach sól możemy kupić w każdym sklepie, w każdych ilościach i to za niewielką cenę. Jednak gdyby cofnąć się w przeszłość zrozumielibyśmy jak cenna była w dawnych czasach. Nie było elektryczności, a więc nie było też lodówek. To właśnie soli używano do konserwacji mięsa, ryb, masła, sera, do garbowania skór, a nawet wyrobu prochu. W XIII wieku nastąpił pewien przełom. Niedaleko Krakowa, w Bochni i Wieliczce odkryto złoża soli, co znacznie przyczyniło się do wzbogacenia kraju. To właśnie stąd pochodziła jedna trzecia dochodów państwa, w tym środki, które Kazimierz Wielki przeznaczył na ufundowanie pierwszego w Polsce uniwersytetu. Żupy wielickie były największymi najlepiej zorganizowanymi przedsiębiorstwami w Europie, mimo, że praca w nich wymagała dużej odwagi. Sam zjazd do szybu po grubej linie był bardzo niebezpieczny. Im dalej w dół tym było ciemniej. Jak wiadomo technika poszła do przodu i obecnie turyści mają do dyspozycji wygodną windę, schody i elektryczne oświetlenie, ale i tak wędrówka po podziemnych labiryntach sal i korytarzach jest bardzo emocjonująca. Miejscem, do którego trafia każdy zwiedzający jest kaplica świętej Kingi. Jak mówi legenda to właśnie tej węgierskiej królewnie zawdzięcza się odkrycie wielickich złóż.